Privacy
ChatGPT w iMessage budzi alarm o prywatności
Integracja ChatGPT z iMessage może osłabić szyfrowanie Apple; eksperci ostrzegają przed masowym dostępem do rozmów.
Wydanie opracowane przy pomocy sztucznej inteligencji. Tekst i lektor wygenerowane automatycznie.
ChatGPT w iMessage: eksperci ostrzegają przed zniszczeniem prywatności
OpenAI udostępniło w aplikacji na Maca integrację ChatGPT z aplikacją Messages od Apple, co zdaniem ekspertów może osłabić szyfrowanie end-to-end, na którym opiera się reputacja prywatności Apple. Integracja pozwala ChatGPT na czytanie i wysyłanie wiadomości oraz ich analizowanie, co budzi obawy o zgodę wszystkich uczestników rozmowy. Ekspert ds. bezpieczeństwa Paul Walsh nazwał to najgłębszą i najbardziej inwazyjną zgodą, jaką można sobie wyobrazić, a technolożka Mallory Knodel porównała to do odrzuconej propozycji Ghost z 2018 roku, zakładającej ciche dodawanie organów ścigania do czatów. Walsh podkreśla, że integracja może dać OpenAI mapę nazwisk, numerów telefonów i relacji między użytkownikami Apple, w tym osób, które nie korzystają z ChatGPT. Dane mogą obejmować wiadomości od nieletnich, byłych partnerów czy treści medyczne. Szacuje się, że z iMessage korzysta niemal 60 procent Amerykanów, a aplikacja ChatGPT osiągnęła miliard użytkowników na świecie. Apple i OpenAI nie odpowiedziały na prośby o komentarz, a Proton, platforma szyfrowanej poczty, zaleca, by nie włączać tej integracji.
‘I can’t think of anything worse than this.’ Privacy at risk as ChatGPT now connects to iMessage →
Pozew przeciwko federalnej bazie wyborców w USA
Organizacja Electronic Privacy Information Center (EPIC) złożyła pozew w federalnym sądzie w Maryland, domagając się wstrzymania działań Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego (DHS) i Social Security Administration (SSA) w sprawie rozporządzenia prezydenta Trumpa z marca, które nakazuje centralizację danych osobowych Amerykanów i tworzenie list osób uprawnionych do głosowania. Pozew twierdzi, że federalizacja rejestracji wyborców jest nielegalna i stanowi precedens, który nigdy wcześniej nie miał miejsca. EPIC argumentuje, że narusza to konstytucję, w tym ustawę o prywatności z 1974 roku. Zastępca dyrektora EPIC John Davisson nazwał tworzenie bazy z danymi wszystkich obywateli USA skrajnie nielegalną nadinterpretacją. DHS przyznało, że listy mogą zawierać powszechne błędy, co grozi pozbawieniem praw wyborczych uprawnionych osób. W czerwcu federalny sędzia w Massachusetts zablokował rozporządzenie, ale Sąd Najwyższy uchylił ten zakaz, co pozwala DHS i SSA na dalsze prace. W osobnym postępowaniu sąd zakazał DHS wykorzystywania systemu SAVE do czyszczenia list wyborców, uznając to za zagrożenie dla prawa do głosowania i prywatności.
Pozew zbiorowy: Songkick śledził fanów mimo odrzucenia cookies
Mieszkanki Illinois, Zoe Barker i Charissa Baron, złożyły pozew zbiorowy przeciwko serwisowi koncertowemu Songkick.com i jego właścicielom, zarzucając mu śledzenie odwiedzających nawet po tym, gdy ci świadomie odrzucili pliki cookies. Pozew, opisany przez Courthouse News, twierdzi, że Songkick zbierał dane o wyszukiwaniach użytkowników, w tym artystów, wydarzenia, daty, adresy IP i unikalne identyfikatory, a następnie sprzedawał je stronom trzecim. Songkick informuje, że jego platforma dociera do ponad 155 milionów fanów; firma została założona w 2008 roku, przejęta przez Warner Music Group w 2017, a w listopadzie przez Suno. Powódki argumentują, że baner zgody prosił o pozwolenie dla 953 partnerów, ale kliknięcie opcji odrzuć wszystko nie zatrzymywało śledzenia. Pozew powołuje się na ustawę o podsłuchu w Illinois oraz federalną ustawę o podsłuchu, a także wskazuje na narzędzia śledzące Yahoo, Amazon i Google jako urządzenia podsłuchowe. Barker szukała koncertów w Chicago, a Baron w Denver i San Diego, planując wakacje. Powódki domagają się zakazu śledzenia po odrzuceniu cookies oraz usunięcia zebranych w ten sposób danych.
Illinois lawsuit says Songkick tracked, sold fan data even after cookie opt-outs →
Namibia odrzuca amerykańską umowę o danych zdrowotnych
Rząd Namibii odrzucił proponowaną umowę ze Stanami Zjednoczonymi dotyczącą udostępniania danych zdrowotnych i próbek biologicznych, powołując się na suwerenność i prywatność. Umowa opiewała na ponad 145 milionów namibijskich dolarów rocznie, głównie na programy HIV i gruźlicy. Po analizie prawnej w biurze prokuratora generalnego stwierdzono, że projekt dawał rządowi USA szeroki, jednostronny dostęp do danych medycznych Namibijczyków, co narusza konstytucyjne prawo do prywatności i suwerenność nad zasobami biologicznymi. Negocjacje pominęły też wymogi dotyczące pozwoleń na eksport i świadomej zgody. USA potwierdziły w listopadzie 2025 roku wycofanie umowy o udostępnianiu próbek, ale kwestia danych zdrowotnych pozostaje w negocjacjach. Rząd Namibii szuka alternatywnych źródeł finansowania, potrzebując około 730 milionów namibijskich dolarów na programy HIV, z czego na 2027 rok szacuje się około 45 milionów dolarów. Amerykańskie źródło zapewniało, że umowa nie obejmowała danych osobowych, a jedynie dane zagregowane. Posłanka Lilani Brinkman podkreśliła, że dane zdrowotne Namibijczyków nie mogą być kartą przetargową w negocjacjach o pomoc.
Namibia: Us Health Deal Faces Data Privacy Backlash in Namibia →
Amazon sprzedaje farmy botów do manipulacji w mediach społecznościowych
Na platformach takich jak Amazon można kupić farmy botów, a oferty obejmują sprzęt od 188 dolarów, z zestawem za 800 dolarów zawierającym obudowę, cztery wentylatory i 20 płytek głównych telefonów. Opisy ofert wskazują, że urządzenia pozwalają na budowanie sieci tysięcy telefonów, unikanie wykrycia przez platformy społecznościowe i osiąganie funkcji kontroli grupowej. Jedna z ofert wymienia zastosowania takie jak pozyskiwanie klientów na TikToku, Facebooku, Google, wydobywanie kryptowalut czy promocję filmów na YouTube. Sprzedawcy to firmy z Chin, a oferty mają niewiele recenzji i błędy językowe. Renee DiResta z Georgetown University porównała egzekwowanie zasad przez Amazon do gry w whack-a-mole, dodając, że Amazon nie wie, co sprzedaje. Ekspert ds. cyberbezpieczeństwa Sergio Pastrana zauważył, że farmy botów mogą być używane legalnie, np. w badaniach akademickich, ale częściej służą do manipulacji mediami społecznościowymi. Sprzedaż takiego sprzętu na głównych platformach obniża próg wejścia dla osób budujących nieautentyczne armie w internecie. W tle są też inne przypadki, jak operacje wpływu na X, TikToku czy w ChatGPT, oraz botnet z Chin wykryty przez X, który zdaniem badaczy nie miał realnego zasięgu.
Want to manipulate hearts and minds online? Amazon sells just the bot farm you need →