HeadFlash

Privacy

Kara 9,3 mln dolarów za wyciek danych 1,66 mln klientów GS Retail

Południowokoreański regulator karze sieć sklepów GS25 i platformę GS SHOP za masowy wyciek danych i brak reakcji na podejrzane logowania.

Posłuchaj

Wydanie opracowane przy pomocy sztucznej inteligencji. Tekst i lektor wygenerowane automatycznie.

GS Retail ukarany karą 9,3 mln dolarów za wyciek danych 1,66 mln klientów

Południowokoreańska Komisja Ochrony Danych Osobowych nałożyła na GS Retail karę w wysokości 12,8 mld wonów, czyli około 9,3 mln dolarów, w związku z wyciekiem danych osobowych 1,66 mln klientów. Firma prowadzi sklepy convenience GS25 oraz platformę zakupów domowych GS SHOP. Niezidentyfikowany haker infiltrował systemy między 2024 a 2025 rokiem, wielokrotnie wstrzykując duże liczby identyfikatorów i haseł, aby ominąć mechanizmy logowania. W ten sposób uzyskał dostęp do danych 1,58 mln użytkowników GS SHOP i 79 128 klientów GS25, w tym imion, płci, dat urodzenia, numerów kontaktowych, adresów domowych i adresów e-mail.

Komisja ustaliła, że GS Retail nie wykrył nieprawidłowości, takich jak gwałtowny wzrost prób logowania i błędów z tych samych adresów IP w krótkim czasie, co pozwoliło hakerowi działać niezauważenie przez długi okres. W firmie brakowało wówczas dedykowanego biura ochrony prywatności. Regulator nakazał GS Retail opracowanie konkretnych środków zapobiegawczych, w tym zaawansowanych polityk bezpieczeństwa zdolnych do identyfikacji nietypowych połączeń, oraz powołanie personelu odpowiedzialnego za ochronę danych.

GS Retail fined $9.3 million over personal data leak of 1.66 million customers →

Skarb Państwa ostrzegał przed pośpiechem przy wdrażaniu szkolnego narzędzia oceny, zanim doszło do naruszenia danych

Ministerstwo Skarbu ostrzegało rząd przed zbyt szybkim wdrażaniem nowego szkolnego narzędzia oceny na miesiące przed tym, jak luka w zabezpieczeniach ujawniła dane 276 uczniów. Narzędzie Smart, czyli Student Monitoring, Assessment and Reporting Tool, przeprowadza dwa razy w roku testy z czytania, pisania i matematyki dla uczniów od trzeciej do dziesiątej klasy. System został wdrożony w całym kraju 23 marca, zaledwie trzy dni po końcowej akceptacji bezpieczeństwa.

Luka w zabezpieczeniach sprawiła, że dane 276 uczniów stały się dostępne dla niepowołanych osób. Szczegóły naruszenia poza tymi 276 dostępnymi rekordami nie są znane. Sprawa pokazuje, że pomimo ostrzeżeń ekspertów, presja na szybkie wdrożenie narzędzia przeważyła nad ostrożnością, co doprowadziło do naruszenia prywatności uczniów.

Treasury warned Government not to rush new school assessment tool before data breach →

Bandai wprowadza Tamagotchi w pierścieniu za 110 dolarów, który nie śledzi użytkownika

Bandai opracował pierścień Tamagotchi – wirtualnego zwierzaka w pełnym kolorze w urządzeniu o wysokości 28 mm i szerokości 23 mm, z wyświetlaczem 0,56 cala, znajomym układem trzech przycisków i bocznymi elementami sterującymi do karmienia i sprzątania. Urządzenie nie śledzi użytkownika; to użytkownik opiekuje się stworzeniem na pierścieniu. Prace nad urządzeniem trwały dwa lata i wykorzystano w nim 64 komponenty, w porównaniu ze 116 w Tamagotchi Paradise. Znajduje się w nim ponad 30 postaci Tamagotchi, w tym tajne ewolucje zależne od jakości opieki. Ładowanie odbywa się przez dedykowane etui ładujące zamiast portu wbudowanego w urządzenie – to nowość w serii.

Pierścień jest nieco wyższy niż połowa wysokości oryginału z 1996 roku, który mierzył około 50 mm; pierwszy kolorowy model Bandai z 2008 roku urósł do 68 mm ze względu na większe zapotrzebowanie na energię. W Japonii pierścień Tamagotchi kosztuje 7700 jenów, a premiera planowana jest na luty 2027 roku. Australijski sprzedawca The Gamesmen wycenił go na 109,95 dolarów australijskich, z dostępnością obecnie planowaną na kwiecień 2027. Bandai nie podał, gdzie urządzenie będzie dostępne w Australii. Pierścień będzie oferowany w trzech wersjach kolorystycznych: różowej, złotej i czarnej.

Bandai Put a Tamagotchi in a $110 Smart Ring That Doesn’t Track You →

Czy Twoja sztuczna inteligencja czyta też cudze wiadomości? Kontrowersje wokół pluginu ChatGPT dla Apple Messages

W sierpniu 2026 roku OpenAI udostępniło plugin, który pozwala ChatGPT na Macu przeszukiwać wiadomości Apple Messages użytkownika, nadrabiać zaległości w wątkach, streszczać czaty grupowe i wysyłać odpowiedzi bez kopiowania i wklejania. Instalujący użytkownik musi wyraźnie udzielić dostępu, ale wszystkie inne osoby w rozmowach nie mają możliwości dowiedzenia się o istnieniu pluginu – potwierdza OpenAI. Jeden z badaczy bezpieczeństwa zauważył, że każda osoba, z którą kontaktowano się przez iMessage, nigdy nie dowie się, że osoba trzecia ma dostęp do tej aplikacji i nigdy nie zostanie o tym poinformowana.

Niektórzy krytycy odrzucają etykietę „szpiegowskiego oprogramowania”, ponieważ funkcja jest domyślnie wyłączona i wymaga zgody, ale nawet umiarkowani krytycy twierdzą, że jej włączenie wprowadza ryzyko do kanału, który długo był uważany za względnie prywatny. Gdy wiadomość jest odszyfrowywana na urządzeniu, inny program czytający ją tam skutecznie omija ochronę szyfrowania. OpenAI twierdzi, że plugin czyta wiadomości tylko wtedy, gdy prośba użytkownika tego wymaga, nie tworzy stałego indeksu historii wiadomości i domyślnie przechowuje rozmowy lokalnie na Macu, a nie przesyła ich na serwer.

Główny zarzut dotyczy tego, że jeden uczestnik rozmowy jednostronnie decyduje w imieniu wszystkich. Ludzie od dawna robili zrzuty ekranu, przekazywali lub wklejali pojedyncze wiadomości do ChatGPT z tym samym problemem jednostronnej zgody, ale plugin zmienia skalę i możliwość przeszukiwania: zrzut ekranu to jedna celowo wybrana wiadomość, podczas gdy integracja z pełnym dostępem do dysku może sięgać lat historii wiadomości. Analitycy zwracają uwagę, że narażenie nie dotyczy tylko użytkowników ChatGPT – ktoś, kto nigdy nie otworzył aplikacji, nie zaakceptował warunków umowy ani nie podjął żadnej decyzji związanej ze sztuczną inteligencją, może mieć przeszukiwane lata prywatnych rozmów, ponieważ osoba po drugiej stronie na to pozwoliła.

Nierozwiązane pozostają kwestie zgody, odpowiedzialności i charakteru wymiany wspieranej przez AI. Większość ram prywatności zakłada, że osoba kontroluje dane o sobie, ale wiadomość tekstowa to dane o dwóch lub więcej osobach i nie ma mechanizmu uzyskania zgody drugiej strony. Nie jest jasne, czy ujawnienie, że rozmowa może być wspierana przez AI, pomogłoby komuś, kto już jest w trakcie rozmowy. Jeśli odpowiedź wygenerowana przez AI na podstawie błędnie odczytanej starej wiadomości wyrządzi szkodę, odpowiedzialność może spaść na osobę, która wysłała wiadomość, lub na firmę, której model wygenerował szkic. Wrażliwe szczegóły z życia innej osoby, takie jak dane medyczne czy rozmowa biznesowa, mogą trafić do kontekstu przechowywanego w chmurze, który przetrwa pierwotną wymianę. Zalecane środki ostrożności obejmują traktowanie każdej integracji AI z komunikatorami jako decyzji podjętej za wszystkich uczestników rozmowy, prowadzenie rozmów prawnych, medycznych lub innych wrażliwych na kanałach kontrolowanych od końca do końca bez warstwy AI oraz ustanowienie przez organizacje pisemnej polityki dotyczącej tego, czy komunikacja z klientami, rozmowy HR czy materiały objęte tajemnicą zawodową mogą przechodzić przez asystenta AI.

When your AI reads someone else’s messages too - opinion →